Hormonoterapia w raku stercza-zastosowanie antyandrogenów PDF Drukuj Email

dr n. med. Roman Sosnowski

Klinika Nowotworów Układu Moczowego, Centrum Onkologii w Warszawie. Rak prostaty jest jednym z najczęstszych nowotworów rozpoznawalnych u mężczyzn. Jest to choroba występująca w starszej populacji mężczyzn. W 95% przypadków średni wiek pacjentów z rakiem prostaty to 72 lata.

Mimo coraz częstszego i łatwiejszego wykrywania tego nowotworu, w dalszym ciągu stanowi on drugą, po raku płuca, przyczynę zgonu na nowotwory u mężczyzn. Jest to związane z tym, że u około 30-40% przypadków w momencie rozpoznania mamy już do czynienia z chorobą przerzutową.

Czynniki ryzyka zachorowania na raka prostaty to: wiek, wysokotłuszczowa dieta oraz rak prostaty w wywiadzie rodzinnym.

Przerzuty pojawiają się najpierw w regionalnych węzłach chłonnych (biodrowo-zasłonowych), a następnie dochodzi do pojawienia się przerzutów odległych – w kościach, płucach, wątrobie. Okres miedzy stadium miejscowym choroby a pojawieniem się przerzutów wynosi około 10-15 lat.

Hormonoterapia

W około 80% przypadków rak prostaty jest nowotworem hormonozależym. Już od dawna zauważono, że u eunuchów lub innych mężczyzn poddanych kastracji przed wiekiem przekwitania, rak prostaty nie występuje. Badania ujawniły, że głównym hormonem odpowiedzialnym za rozwój komórek nowotworowych jest męski hormon testosteron. W prawidłowych warunkach odpowiada on za normalny rozwój prącia, jąder i męskich cech płciowych drugorzędowych. Jest on również niezbędny do powstania prawidłowej prostaty i jej funkcjonowania. W momencie, kiedy dojdzie do rozwoju raka prostaty, testosteron powoduje stymulację wzrostu komórek rakowych.

Obserwacje te doprowadziły do rozwoju hormonoterapii w leczeniu raka prostaty, leczenia które powoduje prawie całkowitą redukcję poziomu testosteronu w surowicy krwi.

Hormonoterapia jest leczeniem, które znajduje zastosowanie głównie jako leczenie o założeniu paliatywnym, czyli takim, które nie prowadzi do wyleczenia pacjenta, ale może spowodować wydłużenie jego życia, wydłużenie czasu do progresji choroby, zmniejszenie ilości powikłań związanych z rozwojem choroby. Jest ono również stosowane jako leczenie uzupełniające przed radykalną radioterapią lub jako leczenie dodatkowe po radykalnej radioterapii u pacjentów z podwyższonym ryzykiem nowotworu choroby.

Według obecnie obowiązujących standardów, w pierwszej kolejności w leczeniu hormonalnym stosuje się analogi LH-RH (luteinizing hormone- releasing hormone) w monoterapii lub w połączeniu z antyandrogenem.

Takie leczenie powoduje, po pewnym czasie terapii, całkowite zahamowanie czynności wydzielniczej jąder. Taki stan nazwany jest chemiczną kastracją.

Po rozpoczęciu leczenia analogami LH-RH w surowicy krwi wykrywalna jest nadal niewielka ilość dihydrotestosteronu, który produkowany jest przez inne tkanki niż jądra. Spadek do zera poziomu testosteronu osiągany jest po włączeniu do leczenia antyandrogenów.

Dwa duże badania przeprowadzone przez Grupę Urologiczną wykazały znaczącą korzyść w przeżyciu u pacjentów, u których zastosowano pełną blokadę antyandrogenową w porównaniu z leczeniem samym analogiem LH-RH. Obecnie prowadzone są nowe badania nad skutecznością antyandrogenów w monoterapii w porównaniu z pełną blokadą antyandrogenową, więc być może w niedługim czasie powstaną nowe standardy postępowanie w hormonowrażliwym przerzutowym raku prostaty.

W związku z wynikami dotychczas przeprowadzonych badań, miejsce antyandrogenów w leczeniu przerzutowym raka prostaty nie jest ustalone i zależy od doświadczenia lekarza, zwyczajów danej placówki w leczeniu oraz od przebiegu samej choroby. W niektórych przypadkach włączany jest on od początku leczenia, w innych w momencie wyczerpania się skuteczności leczenia analogiem LH-RH.

Aktualnie najczęściej stosowanymi antyandrogenami są flutamid i bikalutamid. Należą one do grupy antyandrogenów niesteroidowych. 

Jakie przesłanki przemawiają za stosowaniem jednego z dwóch wymienionych antyandrogenów?

W 1997 roku, Paul F. Schellhammmer opublikował wyniki badania porównującego kliniczne korzyści wynikające z zastosowania u pacjentów z przerzutowym rakiem prostaty leczenia bikalutamidem lub flutamidem w skojarzeniu z analogiem LH-RH. Do badania wybrano 813 pacjentów, którzy losowo zostali przydzieleni do grupy terapii. Badanie trwało od stycznia 1992 r. do września 1993 r.

Analiza wyników przeprowadzonego badania wykazała, że czas do ponownego rozwoju choroby i czas do zgonu wynosił 97 i 180 tygodni w grupie pacjentów, którzy otrzymywali bikalutamid i 77 i 148 tygodni w grupie pacjentów, którzy otrzymywali flutamid.

Podsumowując, oba leki były dobrze tolerowane, niemniej w trakcie leczenia bicalutamidem zaobserwowano mniej działań niepożądanych takich jak: biegunka czy podrażnienie wątroby.

Pacjenci leczeni bikalutamidem i analogiem LH-RK mieli dłuższy czas przeżycia w porównaniu z grupa pacjentów leczonych flutamidem z analogiem LH-RH.

W świetle aktualnych danych wydaje się, że bikalutamid jest dobrą alternatywą w leczeniu przerzutowego raka prostaty u pacjentów ze złą tolerancja flutamidu lub dla młodszych pacjentów. Nowe kierunki badań klinicznych zapowiadają, że być może w przyszłości antyandrogeny będą stosowane jako leczenie równoważne z analogiem LH-RH.

Ponadto warto zwrócić uwagę na bardzo ważny z punktu widzenia pacjentów fakt – przy leczeniu bikalutamidem pacjent przyjmuje tylko jedną tabletkę, raz dziennie, a przy leczeniu flutamidem po jednej tabletce, ale trzy razy dziennie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 Polskie Towarzystwo Urologiczne
 
Polska Unia Onkologii

O prostacie


  
 
Dzisiejsza data: 03.09.2010.