| Nowoczesne metody leczenia raka nerki |
|
|
|
|
Rak nerki nie jest zbyt często występującym nowotworem, dotyczy on kilku procent mężczyzn i kobiet. Występuje u mężczyzn w szóstej lub siódmej dekadzie życia. W ostatnim czasie jednak notuje się zapadalność na tę chorobę także u młodszych roczników. Jakie czynniki predysponują do występowania tej choroby? Jednym z nich jest palenie tytoniu, u kobiet może ją powodować otyłość oraz przemiany w organizmie związane z menopauzą. Sprawcą raka nerki mogą być niektóre leki stosowane na nadciśnienie. W niedalekiej przeszłości chorowali także pracownicy fabryk produkujących asfalt i związki bitumiczne. W przypadku raka sutka czy jelita grubego można je wykrywać przez badania przesiewowe. W przypadku raka nerki takich badań nie ma. Jeśli ktoś w rodzinie chorował na ten nowotwór, konieczna jest u innych baczna obserwacja. Podstawową triadą objawów, jakie dominowały w opisie, to był krwiomocz, ból w okolicy lędźwiowej i wyczuwalny palpacyjnie guz. W tej chwili triada objawów występuje w mniejszym procencie. Postęp w medycynie powoduje, że rak nerki wykrywany jest w dużo wcześniejszym stadium. Bardzo ważny jest krwiomocz, gdyż jest to wyraźny sygnał zagrożenia chorobą nowotworową. Podstawowym badaniem jest ultrasonografia, czyli usg. Jest to badanie proste, bezpieczne i daje od razu wynik. Wykonywanie tego badania także przy innych okazjach powoduje wykrycie raka nerki. Wtedy kierujemy chorego na badania specjalistyczne: tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny. Urografia kiedyś była bardzo ważnym badaniem, teraz trochę mniej. Polega ona na dawaniu kontrastu dla dróg moczowych. Pozwala nam ona także ocenić funkcje nerek, czyli to czy są one sprawne. Jest to istotne w przypadku konieczności usunięcia jednej nerki. Czy jest sens robienia biopsji nerki? W przypadku raka stercza, po badaniu PSA i per rectum (przez kiszkę stolcową), kierujemy pacjenta na biopsję stercza. W przypadku raka nerki tak nie jest. Tu nie zawsze możemy uzyskać wynik prawidłowy. Znacznie lepszy rezultat daje tomografia komputerowa. Głównie mówimy o raku nerkowo-komórkowym, ale występuje także kilka podtypów, np. nowotwór łagodny. Rozpoznanie może wykazać istnienie guza, który może się powiększać, ale nie daje przerzutów. Takiego guza często się nie usuwa, gdyż wystarczy obserwacja. W pozostałych przypadkach prowadzi się leczenie chirurgiczne. Jak możemy ocenić rokowania chorego na raka nerki? To zależy od stopnia zaangażowania klinicznego: jak duży jest ten guz i jak dużą część nerki zajmuje, a także od stopnia złośliwości. Podobnie jak w przypadku raka stercza, gdzie posługujemy skalą Gleasona do 10 punktów (od 7 stan alarmowy), to w raku nerki posługujemy się klasyfikacją G1 - G4. G1to typ łagodniejszy, a G4 to postać raka nerki dynamiczna i groźna dla rokowań. Dzięki temu, że coraz częściej rozpoznajemy małe guzy (kilkucentymetrowe) i szybko wkraczamy z leczeniem, szansa dłuższego przeżycia sięga nawet 90 proc., Jeśli chory ma przerzuty i rozpoznanie choroby nastąpiło późno, to szanse znacznie się zmniejszają. Raka prostaty leczymy najczęściej przez usunięcie nerki (nefrektomia radykalna). Możemy ten zabieg wykonywać przez cięcie podłużne albo, gdy pacjent leży w pozycji na boku. Nerkę usuwamy wraz z torebką zawierającą tkankę tłuszczową. Usuwamy także nadnercze w przypadku, gdy guz znajduje się w górnej części nerki. Czasami jest tak, że choroba jest "uogólniona" i występują w różnych miejscach przerzuty, wtedy konieczne jest rozpoznanie histopatologiczne. Jest ono potrzebne do zastosowania leczenia chemioterapeutycznego (skojarzonego), gdyż w tym przypadku usunięcie samej nerki nie rozwiąże problemu. Pojawia się też pytanie: skoro rozpoznajemy małe guzy to, po co usuwać całą nerkę? Chodzi o częściową resekcję nerki, czyli wykonujemy klinowe wycięcie nerki i usuwamy guzy mniejsze, a jeśli położone są w górnej części to usuwamy tylko fragment nerki. Przy połączeniu pozostałych części nerki stosujemy szwy lub specjalne kleje. Mamy wtedy mniejszą nerkę, a w przypadku, gdyby pacjent stracił drugą nerkę, to ta "częściówka" pozwala mu normalnie żyć. Utrata obu nerek zmusza do stosowania stałej dializy chorego. Jest jednak pewien minus. W zoperowanej części nerki mogą uchować się niewielkie, milimetrowe guzy, trudne do rozpoznania i za jakiś czas mogą dać znać o sobie. Dlatego w takich przypadkach konieczna jest baczna obserwacja chorego i poddawanie go badaniom. Istnieją jeszcze inne metody leczenia nerki. Polega to na wkłuwaniu się przez skórę do nerki i wprowadzaniu "ciepła" (termo-ablacja). Chodzi o wykorzystanie wysokiej temperatury generowanej za pomocą fal radiowych, gdzie owo "ciepło" niszczy komórki nowotworowe. Inną metodą jest krwioablacja, czyli "wymrażanie" poprzez odwodnienie i dotlenienie, co powoduje obumieranie komórek nowotworowych. Ale nie ma pewności, że przy tego typu zabiegach nowotwór zostanie zniszczony "do zera". Jeśli jednak mamy do czynienia z przerzutami, np. do wątroby, nasze działanie chirurgiczne kończy się, bo nie możemy nic więcej zrobić. W takich przypadkach próbowano leczyć chemioterapią lub radioterapią (naświetlanie), ale często było to leczenie nieskuteczne. Stosowano różne terapie, ale dopiero terapia celowana przyniosła przełom w leczeniu raka nerki. Są to leki, które docierają bezpośrednio do mechanizmów odpowiedzialnych za rozwój komórek nowotworowych. One nie działają destrukcyjnie na cały organizm tylko "specjalizują" się w miejscach, gdzie jest guz. Ich rolą jest zahamowanie rozwoju naczyń krwionośnych, które "naczynia" guz. Jeśli naczynia te zostaną zablokowane, guz obumrze. Prasa specjalistyczna opisała tego rodzaju terapię, będącą zupełną nowością zaledwie rok temu. W ostatnim czasie te leki (tabletki) są już dostępne także w szpitalu Centrum Onkologii. Naszym przesłaniem (lekarzy urologów) jest to, aby nie lekceważyć objawów. Jeśli pojawiają się dolegliwości, szczególnie w aspekcie dróg moczowych, trzeba wykonać ultrasonografię. Jest to badanie proste, a zdjęcie usg zawiera niezbędny opis. Jeśli to badanie uchwyci guza nerki i jeśli znajduje się on w początkowym stadium zaawansowania, istnieje szansa całkowitego wyleczenia. Ważne jest także, aby wykonawca badania usg miał odpowiednie doświadczenie, gdyż ma ono istotne znaczenie w rozpoznaniu nowotworów nerki. Warto zainwestować w swoje zdrowie! (Zarys wykładu dr Romana Sosnowskiego wygłoszonego na spotkaniu edukacyjnym Stowarzyszenia "Gladiator" w Centrum Onkologii-Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









gości

